12 K Michałowski Mirmeki Wykopaliska
reklama firmy |kredyt na dom |euro millions„12 K. Michałowski. Mirmeki. Wykopaliska odcinka polskiego w r. 1956. Warszawa 1958, s. 48—64.
żytnego miasta, właściwie zaułek, lecz trafili tak szczęśliwie, że odsłonili cały obiekt — niemal kompletną wytwórnię wina. Budynek wytwórni wzniesiony został na planie prostokąta o wymiarach około 18 na 6 metrów. Sama produkcja wina odbywała się w części zachodniej, pozostała powierzchnia służyła zapewne jako magazyn, pomieszczenie gospodarcze; być może tam przechowywano amfory czy pitosy z winem itp. Po pewnym czasie budynek przedzielono ścianką wewnątrz, przebito dodatkowe drzwi od ulicy, wiodące do nowo powstałego pomieszczenia, i urządzono w nim drugą samodzielną wytwórnię wina, podobną do pierwszej. Nowa wytwórnia była tego samego systemu, z tym że mniej porządnie wykonana, jak gdyby w pośpiechu. Lepiej zatem przyjrzeć się pierwowzorowi — starej, solidnej robocie z III wieku p.n.e., gdyż najprawdopodobniej wówczas rozpoczęła pracę „winodzielnia" odkopana przez polskich archeologów.
Nie zwracajmy uwagi na przeróbki, nie tknęły one serca wytwórni. Zarówno przed stawianiem nowych ścian, wybijaniem drzwi, jak i po tej przebudowie proces wytwarzania wina przebiegał podobnie. Stara wytwórnia składała się z dwóch sektorów (nowa także).W zachodnim znajdują się trzy baseny, mniej więcej jednakowych rozmiarów (2 na 3 metry), pokryte różowym, wodoodpornym cementem. Udało się stwierdzić, że ta zaprawa, grubości sześciu milimetrów, składa się z dwu warstewek, druga została zapewne położona po przebudowie. Wszystkie trzy baseny tworzą tłocznie. Oto południowy basen. W jednym z jego narożników znajduje się wgłębienie; współcześni winiarze również posługują się podobnymi wgłębieniami, bardzo pomocnymi przy płukaniu, sprzątaniu i tym podobnych robotach; spływają do nich i gromadzą się grubsze zanieczyszczenia. Basen ten oddzielony jest od basenu środkowego murkiem kamiennym, całkowicie pokrytym różową zaprawą. Murek nie jest ani wysoki (40 centymetrów), ani gruby (25 centymetrów). We wschodnim narożniku murku, przy podłodze, znajduje się otwór (8 na 10 centymetrów) łączący oba baseny. Dno basenu południowego nachylone jest od narożnika południowozachodniego do północnowschodniego, czyli ku otworowi w murku. Jakakolwiek ciecz znajdzie się w basenie południowym, spływać będzie ku otworowi i — dalej — przez ten otwór wpłynie do basenu środkowego. Chociaż niezupełnie, bowiem równolegle do ściany wschodniej środkowego basenu biegnie również murek, także pokryty cementową zaprawą, wysoki na 20 centymetrów, nie łączący się ze ścianą północną, dotykający zaś południowej. Przewidziano możliwość podwyższania tego murku, w razie potrzeby, poprzez umieszczanie na nim deski; w ścianie południowej środkowego basenu sporządzono specjalne wgłębienie na tę deskę. A więc ciecz, wlewająca się przez otwór z basenu południowego do środkowego, właściwie nie wpływa do tego basenu, lecz korytem szerokości 40 centymetrów — pomiędzy owym murkiem i ścianą wschodnią — kieruje się wprost ku odpływowi we wschodniej ścianie środkowego basenu, gdyż takie jest pochylenie podłogi. Zostawmy na razie ten odpływ, za chwilę przekonamy się. dokąd prowadzi, gdzie wydostaje się nim ciecz. Teraz przejdźmy do trzeciego, północnego basenu. Między nim a basenem środkowym nic było stałego rozgraniczenia, lecz. przewidziano tu przegrodę ruchomą — w podłodze i ścianach uczyniono wgłębienia na zamocowanie deski. Wyobraźmy sobie, że deska tkwi już w wyżłobieniach. Wówczas sok, wyciśnięty z winogron w basenie północnym, na skutek nachylenia podłogi — spłynie ku narożnikowi południowowschodniemu, gdzie widnieje we wschodniej ścianie otwór taki, jak w basenie środkowym.“(12)
<<<< Wiesz co myślę mruczy
| Ależ nie mój młody >>>>
rejestracja pacjentów |lista firm |mapa do celów projektowych